Wstrzymany handel, rosnące ryzyko: kulisy rynku mięsnego

Published in Market Analysis

Wstrzymany handel, rosnące ryzyko: kulisy rynku mięsnego

Wyjaśnienie, co wydarzyło się w tym tygodniu w branży mięsnej i jak może to wpłynąć na handel, podaż i ceny.

Profile picture of Martina Osmak

Martina Osmak

Director of Marketing

Przegląd rynku

Dla czytelników, którzy mają mało czasu:

• Brazylia utrzymuje stabilny poziom eksportu pomimo poważnych zakłóceń w globalnych szlakach żeglugowych.
• Napięcia na Bliskim Wschodzie gwałtownie podbijają koszty frachtu i opóźniają wysyłki na całym świecie.
• Ceny mięsa w UE pozostają stabilne na wysokich poziomach, bez realnej korekty w pierwszym kwartale.
• ASF ponownie pojawił się w Niemczech, podczas gdy FMD rozprzestrzenia się w części Europy.
• Spożycie mięsa w Niemczech znów rośnie, na czele z drobiem.
• Zakończył się duży strajk w amerykańskim zakładzie mięsnym, ale presja kosztowa pozostaje.

Sygnał rynkowy: handel wciąż trwa, ale staje się droższy, bardziej złożony i bardziej narażony na zakłócenia.

Co z tego wynika?

Globalny rynek mięsa pokazuje coś istotnego.

Potrafi absorbować wstrząsy.

Ale absorbowanie wstrząsów to nie to samo, co normalne funkcjonowanie.

Ten tydzień pokazuje system, który wciąż się porusza, wciąż handluje, wciąż zaspokaja popyt.

Ale robi to przy:

• dłuższych trasach
• wyższych kosztach
• niższych marżach
• i mniejszej pewności

Krótko mówiąc, system się trzyma.

Ale narastająca pod spodem presja rośnie.

Handel trwa, nawet gdy szlaki się załamują

Najbardziej wyraźny przykład w tym tygodniu pochodzi z Brazylii.

Mimo poważnych zakłóceń wokół Bliskiego Wschodu eksport się nie załamał.

Zamiast tego eksporterzy dostosowują się:

• zmieniają trasy wysyłek
• korzystają z alternatywnych portów
• wydłużają terminy dostaw
• dzielą się wyższymi kosztami z kupującymi

To mówi coś kluczowego o rynku.

Popyt jest na tyle silny, że handel nie zatrzymuje się, gdy logistyka się sypie.

On się dostosowuje.

Ale dostosowanie ma swoją cenę.

Czasy transportu są dłuższe. Koszty frachtu skoczyły. Rosną koszty ubezpieczenia i paliwa.

W niektórych przypadkach koszty kontenerów chłodniczych podwoiły się.

Tak więc, nawet jeśli wolumeny się utrzymują, marże w całym łańcuchu się kurczą.

Łańcuch dostaw staje się coraz droższy

Zakłócenia nie ograniczają się do jednego regionu.

Konflikt na Bliskim Wschodzie wpływa na:

• szlaki żeglugowe
• fracht lotniczy
• rynki paliw
• koszty ubezpieczenia

To tworzy efekt domina.

Eksporterzy mierzą się z wyższymi kosztami.
Przetwórcy zmagają się z opóźnieniami.
Detaliści stają wobec presji cenowej.

A ostatecznie odczuwają to konsumenci.

Najbardziej wrażliwym produktem jest mięso schłodzone.

Ma ograniczony termin przydatności, co oznacza, że opóźnienia szybko zamieniają się w straty.

Eksporterzy są teraz zmuszeni wybierać między:

• ryzykiem zepsucia
• zamrażaniem produktu w trakcie transportu
• lub przekierowaniem go na rynki o niższej wartości

Żadna z tych opcji nie jest idealna.

Ceny pozostają wysokie, bo podaż jest nadal ograniczona

Jednocześnie ceny nie spadają.

Ceny mięsa w UE w marcu potwierdzają, że rynek nie koryguje się w dół.

Wołowina pozostaje na szczytowych poziomach.
Baranina jest wciąż najbardziej deficytową i najdroższą kategorią.
Wieprzowina się stabilizuje, ale nie tanieje.
Drób pozostaje najbardziej przewidywalnym białkiem.

Kluczową zmianą nie jest ruch.

Jest nią trwałość.

Wysokie ceny nie są już tymczasowe.

Stają się punktem odniesienia.

To pokazuje, że podaż jest wciąż ograniczona.

I jak dotąd popyt nie osłabł na tyle, by to zmienić.

Ryzyko chorób nie zniknęło

Podczas gdy rynki koncentrują się na handlu i cenach, ryzyko chorób wciąż pozostaje w tle.

ASF ponownie pojawił się w Niemczech po ponad roku bez nowych przypadków.

FMD znów jest aktywne w części Europy.

To jeszcze nie są duże ogniska.

Ale nie muszą być.

Na rynkach żywca nawet pojedyncze przypadki mają znaczenie.

Bo choroby wpływają nie tylko na podaż.

Wpływają na dostęp do rynków zbytu.

Jeden potwierdzony przypadek może wywołać:

• ograniczenia przemieszczania
• zakazy eksportu
• wyższe koszty nadzoru

I co równie ważne, przypomina rynkowi, jak krucha jest tak naprawdę stabilność.

Popyt nie spada

Jeden z ciekawszych sygnałów w tym tygodniu pochodzi z Niemiec.

Spożycie mięsa ponownie wzrosło, głównie za sprawą drobiu.

Ma to znaczenie z dwóch powodów.

Po pierwsze, potwierdza, że popyt wciąż się utrzymuje, nawet przy wyższych poziomach cen.

Po drugie, pokazuje zmianę wewnątrz samego rynku.

Konsumenci się dostosowują, a nie rezygnują z mięsa.

Przechodzą w stronę:

• tańszych białek
• bardziej elastycznych wzorców konsumpcji

Drób zyskuje.
Wołowina napotyka ograniczenia.
Wieprzowina pozostaje dominująca.

To nie jest destrukcja popytu.

To jego przekształcanie.

Presja płacowa stała się stałym elementem systemu

Strajk w dużym amerykańskim zakładzie wołowym został już rozwiązany.

Pracownicy wywalczyli wyższe płace, lepsze warunki i dodatkowe świadczenia.

Produkcja wraca do normy.

Ale na tym historia się nie kończy.

Presja płacowa staje się zjawiskiem strukturalnym.

Wyższe wynagrodzenia i lepsze warunki podnoszą koszty w całym systemie.

Dla przetwórców to kolejna warstwa w już i tak złożonym otoczeniu kosztowym:

• energia
• logistyka
• regulacje i zgodność
• i teraz praca

Wszystko porusza się w tym samym kierunku.

W górę.

Prawdziwa zmiana na rynku

Razem wzięte, wydarzenia tego tygodnia pokazują rynek, który wciąż funkcjonuje, ale pod rosnącą presją.

Handel nadal się odbywa.

Ale jest:

• wolniejszy
• droższy
• bardziej złożony

Ceny wciąż są wysokie.

Ale są:

• już nie rosną gwałtownie
• i też nie spadają

Podaż jest ograniczona.

Popyt się utrzymuje.

A ryzyko jest wszechobecne.

Kluczowe pytanie

Kluczowe pytanie nie brzmi już, czy system potrafi poradzić sobie z zakłóceniami.

Wyraźnie potrafi.

Prawdziwe pytanie brzmi:

Jak długo może on wchłaniać wyższe koszty i powtarzające się wstrząsy, zanim coś się załamie?

Bo system nie jest zaprojektowany tak, by nagle się zawalić.

Jest zaprojektowany tak, by się rozciągać.

Ale systemy rozciągnięte do granic zwykle reagują gwałtownie, gdy te granice zostają osiągnięte.

Na co rynek powinien zwracać uwagę

• Koszty frachtu i szlaki żeglugowe, zwłaszcza wokół Bliskiego Wschodu.
• Wyniki eksportowe Brazylii w warunkach utrzymującej się presji logistycznej.
• Kierunek cen w UE, szczególnie to, czy wołowina i baranina w końcu skorygują się w dół.
• Rozwój sytuacji związanej z ASF i FMD w Europie.
• Trendy konsumpcyjne, zwłaszcza przesunięcie w stronę drobiu.
• Koszty pracy w przetwórstwie i ich wpływ na marże.

Bo na rynku, który nieustannie się dostosowuje, największym ryzykiem nie są same zakłócenia.

Jest nim koszt ciągłego dostosowywania się do nich.

Źródła:

Wstrzymany handel, rosnące ryzyko: kulisy rynku mięsnego | MeatBorsa Aktualności