Ceny mięsa w UE spadają z zimowych szczytów: jak rynek zmieniał się do połowy 2026 roku

Published in Market Analysis

Ceny mięsa w UE spadają z zimowych szczytów: jak rynek zmieniał się do połowy 2026 roku

Ceny wołowiny, wieprzowiny i jagnięciny w UE spadły z zimowego szczytu do lipca 2026 roku, ale pozostały powyżej historycznych norm. Miesięczny przegląd pierwszej połowy roku oraz prognoza oparta na założeniach, jak susza wpływająca na koszty pasz i choroby zwierząt mogą ukształtować resztę roku.

Profile picture of Martina Osmak

Martina Osmak

Director of Marketing

Ceny mięsa w całej Unii Europejskiej weszły w rok 2026 na podwyższonych poziomach osiągniętych pod koniec 2025, utrzymywały się blisko tych maksimów przez zimę, a następnie stopniowo spadały, gdy rok przesuwał się w stronę lata. Niniejszy raport śledzi, jak oficjalne ceny UE zmieniały się miesiąc po miesiącu od stycznia do lipca 2026 roku, w podziale na kategorie, na podstawie danych Komisji Europejskiej dotyczących cen tusz. Wszystkie ceny podano w euro za kilogram wagi tuszy, o ile nie zaznaczono inaczej. Nagłówek dla pierwszej połowy roku nie brzmi: krach ani nowy rajd w górę. To kontrolowane łagodzenie z wysokiej bazy: wołowina zeszła ze swojego zimowego szczytu we wszystkich kategoriach, wieprzowina zaliczyła typowy wiosenny rajd, po czym cofnęła się, a jagnięcina wspięła się na Wielkanoc, by następnie ustawić się niżej w środku lata. Ceny są niższe niż w lutym, ale wciąż wyraźnie powyżej poziomów sprzed roku czy dwóch.

Kluczowe wnioski w skrócie

  • Wołowina złagodniała we wszystkich segmentach. Każda kategoria wołowiny osiągnęła szczyt późną zimą (styczeń lub luty), a następnie spadała w każdym kolejnym miesiącu. Bydło męskie spadło z 7,22 w lutym do 6,35 w lipcu, czyli o około 12 procent, a mimo to pozostaje na historycznie wysokich poziomach.

  • Wieprzowina zaliczyła wiosenny rajd, po czym złagodniała. Klasy tusz wzrosły z lutowego dołka do kwietniowego szczytu, wspierane przez sezonowe uzupełnianie zapasów i popyt na sezon grillowy, po czym do lipca dryfowały z powrotem w kierunku punktu wyjścia.

  • Jagnięcina podążała za kalendarzem. Zarówno lekkie, jak i ciężkie jagnięta drożały w okresie wielkanocnym w kwietniu, po czym w maju, czerwcu i lipcu ustawione zostały niżej, dokładnie według sezonowego wzorca oczekiwanego przez rynek.

  • Mapa cen prawie się nie zmieniła. Szwecja pozostała najdroższym rynkiem wołowiny w Unii, Malta najdroższym rynkiem wieprzowiny, a Chorwacja najwyżej wycenianym rynkiem jagnięciny, miesiąc po miesiącu. Kraje bałtyckie, Węgry i Grecja pozostawały na dolnym końcu przedziału.

  • Baza pozostaje wysoka. Kierunek ruchu w pierwszej połowie roku był łagodnie spadkowy, ale z poziomu podbitego przez ograniczenia podaży przeniesione z 2025 roku. To rynek, który się wychładza, a nie tani.

Wołowina: równomierne zejście z zimowego szczytu

Wołowina była najczytelniejszą historią pierwszej połowy roku. Po ograniczonej podaży i wysokich cenach przeniesionych z 2025 roku rynek osiągnął szczyt w styczniu i lutym, a następnie oddawał pole w niemal każdej kategorii, w każdym kolejnym miesiącu.

Bydło męskie rozpoczęło rok na poziomie 7,18, podniosło się do 7,22 w lutym, po czym bez przerwy spadało do 6,35 w lipcu, co oznacza spadek o około 12 procent od szczytu. Młode buhaje opowiedziały tę samą historię, tylko wyraźniej, schodząc z lutowego maksimum 7,37 do 6,38 w lipcu, czyli o ponad 13 procent. Młode bydło złagodniało z 7,29 do 6,56, a jałówki, najbardziej odporna z grup, trzymały się lepiej i spadły jedynie z 7,36 do 6,78. Krowy, punkt wejścia dla wołowiny przemysłowej i przetwórczej, osiągnęły nieco późniejszy szczyt w marcu na poziomie 6,20, po czym zsunęły się do 5,65 w lipcu.

Jedyną kategorią, która wyłamała się z tego wzorca, były stery. Ceny spadły z 7,21 w styczniu do czerwcowego minimum 6,55, po czym odbiły do 6,72 w lipcu, co uczyniło stery jedyną linią wołowiny, która zakończyła okres wzrostem, a nie spadkiem. Ster to mniejszy, bardziej wyspecjalizowany segment skoncentrowany w kilku krajach, dlatego ich cena jest bardziej wrażliwa na lokalną podaż niż w przypadku szerokich kategorii bydła.

Geografia cen wołowiny pozostała zaskakująco stabilna. Szwecja była najdroższym rynkiem wołowiny w Unii we wszystkich kategoriach i każdym miesiącu, kończąc lipiec przedziałem między 7,80 dla krów a 8,39 dla sterów. Na drugim końcu Litwa wyznaczała dołek dla bydła męskiego i młodych buhajów na poziomie 5,33, Węgry były najtańsze dla jałówek z ceną 4,78, Grecja dla krów z 3,32, a Łotwa dla młodego bydła z 5,52. Chorwacja plasowała się wygodnie pośrodku przedziału z ceną bydła męskiego na poziomie 6,62 w lipcu. Wniosek dla kupujących jest taki, że różnica między najtańszymi a najdroższymi pochodzeniami pozostała bardzo szeroka, często na poziomie dwóch do trzech euro za kilogram, więc wybór kraju pochodzenia nadal był równie istotny jak kierunek średniej ceny.

Wieprzowina: podręcznikowy wiosenny rajd, który wygasł w lecie

Wieprzowina poruszała się w innym rytmie. Zamiast spadać przez całą połowę roku, klasy tusz odzwierciedliły klasyczny przebieg roku w produkcji trzody: miękka zima, silna wiosna i łagodne letnie osłabienie.

Klasa S, najchudszy sort, rozpoczęła rok na poziomie 1,49, zsunęła się do lutowego minimum 1,48, po czym mocno odbiła do kwietniowego szczytu 1,70, co oznacza wzrost o około 15 procent w dwa miesiące. Następnie złagodniała do 1,59 w lipcu. Klasa E niemal dokładnie powtórzyła ten przebieg, idąc z 1,51 w górę do kwietniowego maksimum 1,68 i z powrotem w dół do 1,51 w lipcu, kończąc półrocze praktycznie w punkcie wyjścia. Ten pełny cykl to kluczowy punkt: wiosenna siła była realna, napędzana uzupełnianiem zapasów i przygotowaniami do sezonu grillowania na świeżym powietrzu, ale miała charakter sezonowy, a nie strukturalny, i rozpadła się wraz z nadejściem lata.

Klasa R jest raportowana przez węższą grupę krajów, więc jej wskaźnik dla UE jest bardziej poszarpany i należy go odczytywać ostrożniej. Poruszał się w przedziale 1,83–1,96 bez wyraźnego trendu, kończąc lipiec na poziomie 1,95.

Ceny prosiąt, które podawane są w przeliczeniu na sztukę, a nie na kilogram tuszy, wykazały najsilniejszą ze wszystkich sezonową amplitudę. Wzrosły z 43 w styczniu do wiosennego szczytu uzupełniania stada na poziomie 63 w kwietniu, po czym gwałtownie spadły do 41 w lipcu, gdy rolnicy zakończyli wstawianie zwierząt na lato. Wzrost i spadek cen prosiąt to wczesny sygnał, ponieważ dzisiejsze prosię to przyszłosezonowa świnia rzeźna, a ostry spadek w połowie roku wskazuje na ostrożność producentów wobec kosztów żywienia zwierząt aż do uboju.

Na mapie Malta pozostała zdecydowanie najdroższym rynkiem wieprzowiny, kończąc lipiec z ceną 2,42 dla klasy E i 2,47 dla klasy S, co odzwierciedla wyspiarską premię wynikającą z kosztów importu i logistyki. Niderlandy znalazły się na efektywnie niskim końcu z cenami 1,08 i 1,09. Różnica między nimi, ponad jedno euro za kilogram, przypomina, że jednolity rynek wieprzowiny wciąż handluje na bardzo różnych poziomach w zależności od miejsca uboju zwierzęcia.

Mięso owcze i kozie: wzrost do Wielkanocy, potem sezonowy reset

Jagnięcina zachowywała się tak, jak zwykle zachowuje się jagnięcina. Pierwszą połowę roku kształtował kalendarz, a konkretnie skokowy wzrost popytu wielkanocnego na początku kwietnia.

Lekkie jagnię, lżejsza tusza preferowana na rynkach śródziemnomorskich, otworzyło rok na poziomie 9,95, nieco złagodniało w lutym i marcu, po czym skoczyło do wyraźnego szczytu 10,51 w kwietniu, gdy zakupy na Wielkanoc ograniczyły dostępność. Od tego momentu następował uporządkowany reset: cena spadła do 10,05 w maju, 9,61 w czerwcu i 9,42 w lipcu. Ciężkie jagnię przeszło tę samą ścieżkę z wyższego wiosennego pułapu, rosnąc z 9,26 w lutym do kwietniowego maksimum 10,31, utrzymując się blisko tego poziomu w maju na 10,27, po czym bardziej stromo spadając do 9,16 w lipcu, gdy podaż po Wielkanocy zaczęła się piętrzyć.

Ekstrema niosą tu lokalnie ciekawy punkt. Chorwacja była w lipcu pojedynczo najdroższym rynkiem jagnięciny w Unii, z ceną 12,22 dla lekkiego jagnięcia i 11,37 dla ciężkiego, znacznie powyżej średniej UE, co odzwierciedla realnie ograniczoną krajową podaż i silny popyt regionalny. Na drugim końcu skali Łotwa oferowała lekkie jagnię po 7,56, a Finlandia ciężkie jagnię po 6,57. Podobnie jak w przypadku wołowiny i wieprzowiny, rozpiętość między pochodzeniami była ogromna, blisko pięciu euro za kilogram między najtańszym a najdroższym lekkim jagnięciem, co utrzymuje transgraniczne zakupy jako realną opcję dla każdego, kto ma elastyczność w zakresie kraju pochodzenia.

Odczytanie pierwszej połowy jako całości

Jeśli zestawić trzy sektory obok siebie, wyłania się jeden wzorzec. Wszystko osiągnęło szczyt późną zimą lub wiosną i zsunęło się niżej w kierunku środka lata, ale każda kategoria zakończyła lipiec powyżej swojej długoterminowej normy. Wołowina ochłodziła najmocniej i najbardziej konsekwentnie. Wieprzowina odbyła podróż w obie strony i skończyła mniej więcej tam, gdzie zaczęła. Jagnięcina wzrosła do Wielkanocy i zresetowała się później. Żadnego z tych ruchów nie można uznać za odwrócenie podwyższonego rynku, który 2025 rok przekazał w spadku 2026. To raczej uwolnienie zimowego napięcia, dodatkowo złagodzone przez zwyczajowe letnie osłabienie popytu na świeże mięso, osadzone na poziomie, który ograniczenia podaży wciąż utrzymują wyżej niż zwykle.

Gdzie kończą się dane, a zaczyna spojrzenie w przyszłość

Wszystko powyżej tej linii to zarejestrowane dane rynkowe do lipca 2026, zaczerpnięte z oficjalnych raportów cenowych Komisji Europejskiej. Wszystko poniżej to nasza interpretacja tego, dokąd rynek może zmierzać w pozostałej części roku. To zestaw założeń i scenariusz, a nie prognoza, którą możemy zagwarantować. Publikujemy go, ponieważ siły, które się obecnie budują, są wyjątkowo widoczne, ale moment i skala ich wpływu są realnie niepewne i każda z nich może zadziałać szybciej lub wolniej, niż oczekujemy.

Trzy siły ukształtują drugą połowę 2026 roku i nie wszystkie ciągną w tym samym kierunku.

1. Koszty pasz to wolno żarzący się czynnik pod wszystkim

Najważniejsze zjawisko dla reszty roku rozgrywa się w polach, a nie w rzeźniach. Poważna susza we Francji, Niemczech, Włoszech, Austrii, Czechach, na Słowacji, Węgrzech i w Rumunii obniżyła oczekiwane plony letnich upraw w UE nawet o 14 procent względem pięcioletniej średniej, przy czym sama francuska produkcja kukurydzy ma spaść o około połowę. Jednocześnie ulewne deszcze uszkodziły zbiory kukurydzy i soi w USA, więc zwyczajowy zawór bezpieczeństwa w postaci taniego importu jest mniej niezawodny niż zwykle. Oczekuje się, że Unia będzie potrzebowała ponad siedmiu milionów ton dodatkowego importu kukurydzy w sezonie 2026/27, a import kukurydzy już do końca sierpnia był o około 41 procent wyższy niż rok wcześniej. Branżowa organizacja FEFAC szacuje, że niedobór pasz objętościowych z własnej produkcji doda ponad miliard euro do dodatkowych kosztów pozyskiwania soi w 2027 roku.

Pasza jest największym pojedynczym kosztem w produkcji wieprzowiny i drobiu oraz istotnym kosztem w końcowym opasie bydła. Wyższe ceny pasz nie przekładają się na ladę mięsną z dnia na dzień, ale podnoszą minimalny poziom kosztów produkcji i powoli wbudowują się w ceny wieprzowiny, wołowiny i nabiału w kolejnych miesiącach. Zakładamy, że to siła podbijająca ceny, która będzie się wzmacniać w końcówce 2026 i wchodząc w 2027, i że najszybciej i najpełniej odczują ją producenci wieprzowiny, najbardziej uzależnieni od paszy spośród sektorów opisanych w tym raporcie.

2. Choroby zwierząt stopniowo zacieśniają podaż, region po regionie

Drugą siłą jest zdrowie zwierząt, a rok 2026 był pod tym względem intensywny. Choroba niebieskiego języka znów się rozprzestrzenia: szczep BTV-3 jest aktywny w Zjednoczonym Królestwie, a bardziej agresywny wariant BTV-8 przesuwa się na północ przez Europę kontynentalną z południowej Francji przez Szwajcarię, Włochy, Austrię i południowe Niemcy. Eksport żywych przeżuwaczy z Wielkiej Brytanii do UE został zablokowany, a strefy kontroli zmieniają się z dnia na dzień. Niebieski język dotyka zarówno owiec, jak i bydła, więc działa jak hamulec podaży jagnięciny i wołowiny, najmocniej odczuwalny w północno-zachodniej Europie.

Dalej na południe i wschód obraz jest poważniejszy dla małych przeżuwaczy. Pryszczyca przekroczyła w 2026 roku granicę UE, docierając do Grecji i na Cypr po raz pierwszy od pięciu lat, co automatycznie uruchamia zakazy eksportu tam, gdzie się pojawia. Ospa owiec i kóz, wcześniej ograniczona do Turcji, wybuchła do około 2000 ognisk w 2025 roku i jest obecnie aktywna w Grecji, Bułgarii, Rumunii i Macedonii Północnej. Afrykański pomór świń pozostaje w Rumunii, Serbii i Chorwacji stałym tłem, a nie nowym stanem wyjątkowym, ale nadal ogranicza kierunki sprzedaży wieprzowiny. Zakładamy, że choroby są netto siłą podbijającą ceny jagnięciny i wołowiny poprzez zacieśnianie podaży i tarcia w handlu, skoncentrowaną w południowo-wschodnim korytarzu Europy, oraz źródłem dodatkowych kosztów i kontroli dokumentów dla wszystkich, którzy handlują małymi przeżuwaczami lub wieprzowiną przez te granice.

3. Popyt na wieprzowinę to przeciwwaga

Nie wszystko działa w górę. Wieprzowina ma realny problem popytowy po stronie eksportu. Chiny, które w 2021 roku odpowiadały za 43 procent światowego importu wieprzowiny, do 2025 roku zeszły do 23 procent, gdy ich produkcja krajowa się odbudowała, a gospodarka spowolniła. Globalny handel wieprzowiną skurczył się z ponad 12 milionów ton do poniżej 10 milionów ton. Nowi nabywcy, tacy jak Meksyk i kraje Azji Południowo-Wschodniej, przejmują część tego popytu, ale Brazylia agresywnie konkuruje o tych klientów, a eksporterzy europejscy zmagają się równocześnie z ograniczeniami eksportowymi związanymi z afrykańskim pomorem świń i rosnącą produkcją w Hiszpanii. Taka kombinacja wskazuje na presję nadpodaży na rynku wewnętrznym UE.

Wieprzowina jest więc wciągana w przeciąganie liny. Koszty pasz podnoszą jej kosztową podłogę, podczas gdy słaby popyt chiński i rosnąca podaż wewnętrzna ograniczają skalę możliwych wzrostów cen. Zakładamy, że wieprzowina pozostanie w przedziale od stabilnych do umiarkowanie wyższych cen pod wpływem presji kosztowej, zamiast notować kolejny ostry rajd, i że to właśnie ona jest kategorią najbardziej narażoną na rozczarowanie, jeśli popyt eksportowy dodatkowo osłabnie.

Co to może oznaczać w podziale na kategorie

W przypadku wołowiny letnie osłabienie może być bliskie swojego dna. Stada w całej Unii pozostają strukturalnie nieliczne, koszty pasz rosną, a niebieski język ogranicza podaż. Zakładamy, że wołowina ustabilizuje się, a następnie umiarkowanie umocni jesienią, zgodnie z typowym wzorcem sezonowym, z ograniczonym potencjałem spadkowym względem poziomów z lipca i bez powrotu do zimowego szczytu.

W przypadku wieprzowiny nie spodziewamy się powtórki wiosennego rajdu, lecz raczej ruchu cen bokiem do lekko w górę, przy czym to rosnąca kosztowa podłoga będzie odgrywać większą rolę niż popyt. Ryzyko leży po stronie spadkowej, jeśli Chiny pozostaną nieobecne, a podaż z Hiszpanii będzie nadal rosnąć.

W przypadku jagnięciny krótkoterminowy sezonowy reset może zepchnąć ceny nieco niżej na początku jesieni, gdy podaż się zwiększa, ale podłoga wydaje się solidna, a ryzyko skierowane jest w górę. Nieliczne stada na świecie, przy spadku ubojów jagniąt w Australii o 13 procent w pierwszej połowie roku, w połączeniu z niebieskim językiem oraz ospą owiec i kóz w Europie, utrzymują ograniczoną dostępność. Dla tak drogiego rynku jak Chorwacja ta mieszanka przemawia za utrzymaniem wysokich cen, a nie głęboką korektą.

Wspólną nicią łączącą wszystkie trzy sektory jest to, że czynniki po stronie podaży – pasze i choroby – podbijają koszty i ograniczają dostępność, podczas gdy po stronie popytu, zwłaszcza w wieprzowinie, główną siłą mogącą hamować ceny jest słabość zapotrzebowania. To, jak rozegra się druga połowa roku, zależy w dużej mierze od tego, która z tych dwóch sił okaże się silniejsza, i dokładnie tę równowagę będziemy obserwować w comiesięcznych danych od sierpnia wzwyż.

Konkluzja

Pierwsza połowa 2026 roku była historią kontrolowanego chłodzenia. Wołowina złagodniała ze swoich zimowych maksimów we wszystkich kategoriach, wieprzowina zaliczyła sezonową podróż w obie strony, a jagnięcina wzrosła do Wielkanocy, po czym się zresetowała, lecz wszystkie trzy sektory zakończyły lipiec powyżej swoich historycznych norm. Kierunek ruchu był łagodnie spadkowy, ale baza pozostała wysoka. Patrząc w przyszłość, suszowy wzrost kosztów pasz i intensywny rok pod względem chorób zwierząt budują presję w górę na koszty produkcji mięsa, podczas gdy miękki globalny popyt na wieprzowinę jest główną siłą ciągnącą w przeciwną stronę. Będziemy nadal śledzić oficjalne dane co miesiąc i aktualizować ten obraz w miarę napływu nowych informacji.

Źródła

Ceny mięsa w UE spadają z zimowych szczytów: jak rynek zmieniał się do połowy 2026 roku | MeatBorsa Aktualności