

Wykonanie ponad wszystko
Zacząłem pracę w branży spożywczej w 2001 roku jako szef kuchni. Dało mi to bardzo praktyczne zrozumienie jakości produktu — nie tylko specyfikacji na papierze, ale tego, jak surowce faktycznie sprawdzają się w realnym użyciu.
Od 2008 roku jestem zaangażowany w stronę komercyjną, koncentrując się na zaopatrzeniu, handlu i budowaniu relacji na różnych rynkach. To połączenie pozwala mi łączyć oba światy: to, jaki produkt musi być, z tym, czego rynek faktycznie oczekuje.
Jeśli chodzi o naszą firmę, działamy także w innych obszarach (technologie, obronność, eco-pallets...). Dołączyłem do nich prawie rok temu i dają mi dużo swobody oraz autonomii w wyborze celów i transakcji.
Obecnie skupiam się głównie na handlu mięsem, współpracując z rzetelnymi dostawcami i poważnymi kupującymi, zawsze stawiając na konsekwencję i długoterminową współpracę, a nie jednorazowe transakcje.
Jednym z największych wyzwań na dzisiejszym rynku nie jest znalezienie produktu ani kupujących — jest nim zgranie oczekiwań, dokumentacji i terminów. To na tym etapie upada większość transakcji.
Dla mnie wiarygodny partner to ktoś, kto jest klarowny, realistyczny i konsekwentny. Bez niespodzianek — tylko realizacja.
Gdybym miał dać jedną radę komuś wchodzącemu do tej branży: nie skupiaj się na szybkim domykaniu transakcji — skup się na zrozumieniu produktu i procesu. Transakcje pojawią się w rezultacie.
Rynek, na który warto zwrócić uwagę: Azja, szczególnie rynki z silnie rozwiniętym przemysłem mięsa przetworzonego.
Najważniejsza umiejętność w handlu mięsem: realizacja i doprowadzanie spraw do końca.
Co odróżnia dobrego tradera od wybitnego: umiejętność faktycznego domykania transakcji, a nie tylko tworzenia okazji.