
Published in Industry Insights
Zbyt mokro w Ameryce, zbyt sucho w Europie: coraz bardziej ryzykowny świat pasz i mięsa
Ulewne deszcze niszczą uprawy w amerykańskim Środkowym Zachodzie, podczas gdy susza ogranicza zbiory w Europie, a te przeciwstawne problemy prowadzą do tego samego skutku: bardziej ograniczonej, droższej paszy dla zwierząt i bardziej niestabilnego rynku mięsa.

Martina Osmak
Director of Marketing
Dwa z największych na świecie regionów produkujących zboża paszowe przeżywają w tym roku skrajnie odmienne warunki pogodowe. W amerykańskim Środkowym Zachodzie problemem jest zbyt duża ilość deszczu. W znacznej części Europy – zbyt mała. Dla każdego, kto kupuje lub sprzedaje mięso, wniosek z globalnej perspektywy jest ten sam: pasz jest coraz mniej i stają się droższe, a żadne pojedyncze źródło dostaw nie wygląda w tym sezonie na bezpieczny wybór.
Opowieść o dwóch żniwach
Kukurydza i soja są podstawą pasz dla zwierząt. Gdy te uprawy słabną, koszt chowu świń, bydła i drobiu ma tendencję do wzrostu, a ceny mięsa często podążają za nimi z opóźnieniem.
W tym roku dwa wiodące regiony produkcji są pod presją w lustrzany sposób. Amerykańscy rolnicy walczą z zastoinami wody i chorobami upraw po serii intensywnych opadów. Europejscy rolnicy patrzą, jak pola wysychają po miesiącach upałów i suszy. Obie drogi prowadzą do mniejszych lub gorszej jakości zasobów ziarna, dlatego nabywcy na wszystkich kontynentach powinni uważnie się temu przyglądać.
Amerykański problem: za dużo wody
Część amerykańskiego „Corn Beltu” została kompletnie przemoczone. Doniesienia z pól w Illinois z końca sierpnia opisywały powracające podtopienia na terenach, które już wcześniej ucierpiały w tym sezonie; stojąca woda zabijała lub stresowała wcześniej zdrowe rośliny. Tego typu szkody prowadzą do niepełnego wypełnienia ziarniaków, niższej masy nasion i problemów z jakością.
Wilgotne, ciepłe warunki sprzyjają też rozprzestrzenianiu się chorób. Obserwatorzy w Illinois raportowali mieszankę problemów przechodzących przez pola kukurydzy i soi w miarę zbliżania się upraw do dojrzałości.
W soi: syndrom nagłej śmierci, plamistość septoriozowa liści oraz podejrzenie zgnilizny korzeniowej typu red crown rot.
W kukurydzy: plamistość liści szara, północna plamistość liści kukurydzy, tar spot oraz obszary przedwcześnie zamierających roślin powiązane z podejrzeniem zgnilizny korzeni lub łodyg.
Ogólnokrajowe dane odzwierciedlają tę presję. Według cotygodniowego raportu USDA dotyczącego postępów upraw, na koniec sierpnia 57% amerykańskich zasiewów kukurydzy oceniono jako w dobrym lub bardzo dobrym stanie – o 3 punkty mniej niż tydzień wcześniej i o 14 punktów mniej niż w tym samym czasie rok wcześniej. Około 17% upraw oceniono jako słabe lub bardzo słabe. Uprawa, która wciąż stoi na polu, to nie to samo, co uprawa zdrowa, a pogorszenie się stanu w końcówce sezonu wskazuje na mniejsze lub bardziej nierówne zbiory kukurydzy w USA, niż wcześniej oczekiwano.
Europejski problem: za mało wody
Europa ma odwrotny kłopot. Służba monitoringu upraw Komisji Europejskiej poinformowała, że utrzymujące się upały i poważne niedobory wody poważnie zaszkodziły uprawom letnim w całej Europie Zachodniej i Środkowej, obniżając plony i – w najgorzej dotkniętych obszarach – prowadząc prawdopodobnie do całkowitych strat.
Szkody są rozległe. Poważne skutki odnotowano w kilku krajach, podczas gdy inne pozostają w stanie podwyższonej gotowości.
Poważny wpływ: Francja, południowe Niemcy, północne i środkowe Włochy, Austria, Czechy, Słowacja, Węgry i zachodnia Rumunia.
Umiarkowany wpływ: kraje Beneluksu, Słowenia i Chorwacja.
W stanie ostrzegawczym z powodu suszy: południowa Irlandia, północne Niemcy, Dania, południowa Polska, zachodnia Ukraina i zachodnia Bułgaria.
Prognozujący w UE obniżyli oczekiwane plony wszystkich upraw letnich – nawet do 14% poniżej średniej z ostatnich pięciu lat. Najmocniej ucierpiała kukurydza ziarnowa, która w Europie jest uprawiana głównie na paszę dla zwierząt. Francja, główny producent kukurydzy w regionie, zmierza w kierunku jednych z najmniejszych zbiorów od dziesięcioleci; niektórzy analitycy spodziewają się spadku produkcji mniej więcej o połowę.
Ten sam efekt: pasze coraz ciaśniejsze i droższe
W tym punkcie obie historie się spotykają. Niezależnie od tego, czy przyczyną są powodzie, czy susza, efekt na rynku pasz jest podobny. Mniej ziarna z własnej produkcji oznacza większy import, wyższe koszty i ostrzejszą konkurencję o każdą dostępną tonę.
Europejscy producenci pasz już to odczuwają. Branżowa organizacja FEFAC stwierdziła, że niedobór kukurydzy ograniczy podaż zarówno ziarna, jak i kiszonki w nadchodzących miesiącach, i wezwała do podjęcia nadzwyczajnych działań, aby utrzymać ciągłość dostaw pasz.
Oczekuje się, że w sezonie 2026/27 UE będzie potrzebowała ponad 7 milionów ton dodatkowego importu kukurydzy, co podniesie całkowity import kukurydzy powyżej 26 milionów ton, głównie z Ukrainy, Stanów Zjednoczonych i Brazylii.
Na koniec sierpnia import kukurydzy do UE był już o około 41% wyższy niż rok wcześniej.
FEFAC szacuje, że spadek krajowej produkcji pasz objętościowych doda ponad 1 miliard euro dodatkowych kosztów pozyskania produktów sojowych w 2027 roku, bez gwarancji, że podaż w ogóle będzie dostępna.
Ceny kukurydzy w Europie mocno odbiły w górę w trakcie lata, wyraźnie rosnąc od czerwcowego dołka do lipcowego szczytu.
Jest tu zwrot akcji, który warto obserwować. Europa chce kupić więcej amerykańskiej kukurydzy, aby pokryć własny niedobór, ale amerykańskie zbiory znajdują się pod własną chmurą pogodową. Gdy jednocześnie pod presją znajduje się zarówno duży eksporter, jak i duży importer, ceny mają tendencję do utrzymywania się w nerwowym trendzie i łatwiej reagują gwałtownymi wahaniami na każdą nową prognozę pogody czy raport o stanie upraw.
Na co powinni zwracać uwagę kupujący i handlowcy
Dla kupujących mięso, sprzedawców i zespołów zakupowych wniosek dotyczy ryzyka, a nie paniki. Pasza jest największym pojedynczym kosztem w chowie większości zwierząt, więc presja na zboża i rośliny oleiste stopniowo przekłada się na ceny wieprzowiny, drobiu, wołowiny i produktów mlecznych.
W najbliższych tygodniach warto obserwować kilka kwestii. Śledź, jakie będą ostateczne wyniki zbiorów w USA, gdy pola przeschną, ponieważ plon i jakość wciąż są niepewne. Obserwuj popyt importowy UE i przepływ ziarna z Ukrainy, który jest kluczowy dla europejnej równowagi paszowej. I zwracaj uwagę, jak szybko wyższe koszty pasz zostaną przeniesione na producentów żywca, którzy już teraz zmagają się ze słabymi cenami niektórych produktów mięsnych.
Główny przekaz jest prosty. Zbyt mokro i zbyt sucho prowadzą do tego samego rynku: takiego, na którym pasz jest mniej, koszty są wyższe, a poleganie na jednym regionie jako źródle dostaw wiąże się z większym niż zwykle ryzykiem. Rozproszenie źródeł zaopatrzenia i trzymanie ręki na pulsie najnowszych danych o uprawach będą ważniejsze niż stawianie wszystkiego na jeden zbiór.