
Published in News
Ptasia grypa dociera do wybrzeża Australii: na co powinni uważać nabywcy drobiu
Australia odnotowała pierwszy masowy pomór dzikich ptaków morskich spowodowany wirusem ptasiej grypy H5, a choć fermy drobiu jak dotąd pozostają wolne od zakażeń, władze ostrzegają, że wirus będzie się dalej rozprzestrzeniał.

Martina Osmak
Director of Marketing
Nowy front dla globalnego wirusa
Australia była ostatnim kontynentem wolnym od szczepu H5 ptasiej grypy. To zmieniło się w czerwcu 2026 roku, kiedy kraj potwierdził pierwsze przypadki u dzikich ptaków morskich w Australii Zachodniej. Od tego czasu wirusa wykryto u dzikich ptaków morskich w pięciu stanach: Australii Zachodniej, Australii Południowej, Nowej Południowej Walii, Queensland i Wiktorii.
Na początku sierpnia 2026 roku Australia odnotowała około 100 potwierdzonych wykryć u dzikich ptaków morskich. Sąsiadująca Nowa Zelandia również zgłosiła swój pierwszy przypadek H5N1 w lipcu 2026 roku. Dla regionu, który przez lata przygotowywał się na nadejście wirusa, to wyraźny punkt zwrotny.
Pierwsze masowe wymieranie
3 sierpnia 2026 roku rząd Australii potwierdził pierwsze w kraju masowe zdarzenie śmiertelne związane z ptasią grypą H5. Zespoły prowadzące inspekcje z powietrza znalazły 49 martwych i 35 chorych rybitw czubatek na skałach w pobliżu Cape Jaffa w Australii Południowej, około 250 km na południe od Adelajdy.
Badania genetyczne wskazały na lokalne przenoszenie wirusa pomiędzy rybitwami. Mówiąc prościej, ptaki zarażały się nawzajem na terytorium Australii, a nie tylko przenosiły wirusa z innych miejsc.
Minister rolnictwa Julie Collins ostrzegła, że sytuacja będzie się rozwijać. „Australijczycy powinni spodziewać się teraz większego rozprzestrzeniania się i większej liczby dzikich zwierząt dotkniętych chorobą” – powiedziała dziennikarzom w Canberze. Minister środowiska Murray Watt dodał, że nie da się powstrzymać dzikich ptaków przed przemieszczaniem się, więc kolejne masowe zgony są prawdopodobne.
Co to oznacza dla drobiu i handlu
Oto kluczowa kwestia dla kupujących i sprzedających: jak dotąd wirus utrzymuje się w populacji dzikich ptaków. Na początku sierpnia władze australijskie informowały o:
braku wykryć u drobiu towarowego lub przydomowego
braku dowodów na rozprzestrzenianie się na inne zwierzęta gospodarskie
braku ograniczeń w handlu drobiem lub produktami drobiowymi wyjeżdżającymi z Australii
Ten obraz może się szybko zmienić, jeśli wirus dotrze na fermę. Australia zmierzyła się w ostatnich latach z kilkoma ogniskami ptasiej grypy H7 i wszystkie zostały opanowane i wygaszone. Różnica polega teraz na tym, że urzędnicy uznali, iż H5 nie da się już wyeliminować w populacji dzikich zwierząt, więc nacisk przesunął się na ograniczanie szkód.
Kraj uruchomił krajowy plan reagowania. National Management Group uzgodniła model podziału kosztów finansowania monitoringu, badań i działań ochronnych. W stanie Wiktoria uruchomiono stanowy plan zwalczania nagłych chorób zwierząt po wykryciu pojedynczej zakażonej rybitwy w Portland pod koniec lipca.
Przypomnienie o sytuacji globalnej
Ptasia grypa H5 spowodowała w ostatnich latach ogromne straty na całym świecie. Doprowadziła do:
śmierci setek milionów ptaków i ssaków
strat dla hodowców drobiu liczonych w miliardach dolarów
zakażeń bydła mlecznego w Stanach Zjednoczonych
Dla handlujących mięsem wybuch choroby w Australii jest przypomnieniem, że podaż drobiu w każdym regionie może doznać nagłych wstrząsów. Australia jest mniejszym graczem w globalnym handlu drobiem niż Brazylia czy Stany Zjednoczone, ale ognisko choroby na tamtejszych fermach mogłoby mimo to ograniczyć lokalną podaż i zmienić wzorce zakupowe na rynku Azji i Pacyfiku.
Porady dla właścicieli drobiu
Australijskie władze wzywają rolników i właścicieli przydomowych stad do zaostrzenia zasad bioasekuracji. Ich główne zalecenia to:
utrzymywać kurniki, wybiegi i sprzęt w czystości
poddać kwarantannie wszystkie nowe ptaki przed wprowadzeniem ich do stada
ograniczyć kontakt między drobiem a dzikimi ptakami
czyścić obuwie i myć ręce przed i po kontakcie z ptakami lub jajami
Urzędnicy podkreślają również, że mięso kurczaka i jaja są bezpieczne do spożycia, jeśli są prawidłowo przechowywane i odpowiednio ugotowane, a ryzyko dla zdrowia ludzi pozostaje niskie.