
Published in News
Mucha śrubowa zamyka granicę bydła między USA a Meksykiem: co muszą wiedzieć handlowcy mięsem
Do Teksasu dotarł mięsożerny pasożyt, a Stany Zjednoczone zamknęły swoją południową granicę dla żywego bydła, zakłócając szlak handlowy w Ameryce Północnej, który funkcjonował od ponad stu lat.

Martina Osmak
Director of Marketing
Stulecie szlak handlowy staje w miejscu
Stany Zjednoczone zamknęły swoją południową granicę dla importu żywego bydła, a powodem jest maleńki, zjadający tkanki pasożyt zwany świdrakiem nowoświatowym (New World screwworm). Szkodnik został już wykryty w Teksasie, a zamknięcie granicy wywołuje wstrząsy w północnoamerykańskim łańcuchu dostaw wołowiny.
Dla kupujących i sprzedających mięso to coś więcej niż historia o zdrowiu zwierząt. Sprawa dotyka podaży bydła, cen wołowiny i przepływów handlowych w całym regionie.
Czym jest świdrak nowoświatowy?
Świdrak nowoświatowy to larwa muchy o łacińskiej nazwie Cochliomyia hominivorax. Larwy żywią się żywą tkanką zwierząt stałocieplnych, a w rzadkich przypadkach mogą atakować również ludzi.
Region przez dziesięciolecia pozbywał się tego szkodnika. Długotrwała kampania z użyciem „metody sterylnych owadów” zepchnęła go aż do Panamy do 2006 roku. Metoda ta polega na hodowli samców much, sterylizowaniu ich i wypuszczaniu tak, aby dzikie samice składały jaja, z których nic się nie wylęga.
Bariera w Panamie utrzymała się do 2022 roku. Od tego czasu pasożyt przesuwał się na północ przez Amerykę Środkową, do Meksyku, a teraz przekroczył granicę USA.
Przypadki w Teksasie
Według amerykańskiego Departamentu Rolnictwa potwierdzono w kraju 32 ogniska świdraka, z czego 31 w Teksasie i jedno w Nowym Meksyku. Przypadki obejmują 12 hrabstw Teksasu i 23 oddzielne gospodarstwa. Najnowsze wykrycie, u owcy w hrabstwie Crockett, potwierdzono 3 lipca 2026 roku.
W Meksyku od listopada 2024 roku odnotowano prawie 28 000 przypadków.
Władze Teksasu wprowadziły surowe ograniczenia:
21 hrabstw Teksasu objęto ograniczeniami przemieszczania.
Zwierzęta stałocieplne nie mogą opuszczać tych obszarów bez wcześniejszej certyfikowanej inspekcji.
Wszystkie południowe przejścia graniczne są zamknięte dla handlu żywym inwentarzem.
Zakażonych zwierząt nie można sprzedawać ani przerabiać na mięso.
Dlaczego ma to znaczenie dla handlu mięsem
Zamknięcie granicy uderza w szlak handlowy budowany od ponad wieku. Meksykańskie rancza hodują cielęta, które zwykle są wysyłane na północ, aby je utuczyć w amerykańskich feedlotach i przerobić w zakładach w USA.
Przed zamknięciem granicy Stany Zjednoczone importowały z Meksyku ponad milion sztuk bydła rocznie. To około 4%–5% całego bydła wykorzystywanego w produkcji wołowiny w USA, według danych branżowych cytowanych przez Texas Public Radio.
Przemysł hodowlany w Teksasie jest wart około 41 miliardów dolarów rocznie, a władze stanowe ostrzegają, że wybuch choroby może podnieść ceny wołowiny w sklepach. Zakłócenia dodatkowo zwiększają presję na podaż bydła w USA, która już była bardzo napięta.
Perspektywa z Meksyku
Dla meksykańskich ranczerów sytuacja jest bardzo dotkliwa. Álvaro Bustillos Fuentes, stojący na czele Chihuahua Regional Cattlemen's Union, nazwał ją „najgorszą burzą w historii naszego przemysłu hodowlanego”. Wskazał na trzy lata dotkliwej suszy, po których nastąpił powrót pasożyta i utrata rynku USA.
Powiedział, że w ponad 120-letniej historii handlu bydłem ze Stanami Zjednoczonymi do zamknięcia granicy doszło tylko trzykrotnie. Pozostałe przypadki miały miejsce podczas rewolucji meksykańskiej i wybuchu pryszczycy.
Przytoczone przez niego liczby są uderzające:
Chihuahua zwykle eksportuje około 500 000 sztuk bydła rocznie.
Producenci tracą około 1000 dolarów na sztuce, co szacuje na 500 milionów dolarów rocznie utraconych możliwości dla stanu.
Około 1,2 miliona sztuk, które normalnie trafiłyby na północ, jest teraz uwięzionych w Meksyku, co spycha lokalne ceny w dół.
Wyścig o odbudowę bariery z much
Oba rządy starają się teraz zwiększyć produkcję sterylnych much, ale duża część nowej mocy wytwórczej jest wciąż w budowie.
Główny istniejący zakład, prowadzony przez amerykańsko-panamską komisję znaną jako COPEG, produkuje około 100 milionów sterylnych much tygodniowo. Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa stwierdziła w czerwcu, że sytuacja kryzysowa może wymagać nawet 600 milionów much tygodniowo.
W przygotowaniu są nowe projekty:
Pod koniec czerwca amerykańscy i meksykańscy urzędnicy otworzyli zakład produkcji sterylnych much w Metapa de Domínguez, w meksykańskim stanie Chiapas. USDA inwestuje 21 milionów dolarów i oczekuje, że zakład doda 60–100 milionów much tygodniowo.
Stany Zjednoczone budują zakład w Moore Air Base w Edinburgu w Teksasie, z pierwszą produkcją planowaną na listopad 2027 roku i docelową mocą 300 milionów much tygodniowo.
Problemem jest czas. Region zwiększa produkcję dopiero po tym, jak szkodnik przekroczył już granicę Stanów Zjednoczonych.
Na co powinni zwracać uwagę kupujący i sprzedający
Kryzys związany ze świdrakiem jest obecnie wspólnym problemem USA i Meksyku, a to, jak oba rządy zareagują, ukształtuje handel w nadchodzących miesiącach. Liderzy meksykańskiego przemysłu chcą protokołów i inspekcji opartych na nauce zamiast całkowitego zamknięcia granicy.
Dla szerszego rynku kluczowe pytania są proste: jak długo granica pozostanie zamknięta, czy ceny wołowiny dalej wzrosną w miarę zacieśniania się podaży w Ameryce Północnej oraz jak szybko nowe zakłady produkujące sterylne muchy będą mogły rozpocząć pracę.
Amerykańskie Centers for Disease Control and Prevention informuje, że nie ma lokalnie nabytych przypadków u ludzi i że ryzyko dla ludzi pozostaje bardzo niskie.