
Published in News
Chiński eksport drobiu kwitnie, a wojny handlowe dopiero się zaczynają
Unia Europejska wszczęła postępowanie antydumpingowe w sprawie importu kaczek z Chin, ponieważ szybko rosnący eksport drobiu z tego kraju zaczyna stanowić konkurencję dla rywali takich jak Brazylia na całym świecie.

Martina Osmak
Director of Marketing
UE wszczyna dochodzenie w sprawie chińskiej kaczki
Komisja Europejska rozpoczęła dochodzenie antydumpingowe dotyczące importu kaczki po pekińsku z Chin. Działanie to nastąpiło po formalnej skardze złożonej przez pięciu producentów kaczki po pekińsku z Unii Europejskiej.
Producenci twierdzą, że wielkość i niskie ceny importowanej kaczki zaszkodziły ich sprzedaży, cenom oraz udziałowi w rynku. Komisja analizuje obecnie dane dotyczące importu i rynku z 2025 roku, aby ustalić, czy doszło do dumpingu.
Dochodzenie obejmuje mięso kacze w wielu formach. Dotyczy to całych tuszek i elementów, świeżych, schłodzonych, mrożonych, solonych, w solance, suszonych, wędzonych, z kością i bez kości, a także innych produktów przygotowanych lub przetworzonych.
Jeśli Komisja stwierdzi, że doszło do dumpingu i że zaszkodził on europejskim producentom, może nałożyć cła antydumpingowe na import kaczki z Chin.
Dlaczego rynek kaczek w UE ma znaczenie
Europejski rynek kaczek jest wart około 800 milionów euro rocznie, według danych francuskiego przemysłu drobiarskiego. Około 200 milionów euro z tej kwoty pochodzi z importu z Chin.
Sprzedaż z Chin do Europy znacznie wzrosła w ostatnich latach. Jednym z powodów jest to, że część chińskich producentów przestawiła się z wieprzowiny na drób po dużych ogniskach afrykańskiego pomoru świń. Szacuje się, że Chiny hodują obecnie od 3,5 do 4 miliardów kaczek rocznie.
Europejscy skarżący twierdzą też, że chińskich cen nie należy traktować jako uczciwego punktu odniesienia. Mówią, że chińscy producenci kaczek korzystają z szerokiego wsparcia państwa, w tym z pomocy w zakresie gruntów, energii, kapitału, surowców i pracy, a także subsydiów dla lokalnych wytwórni pasz w prowincjach takich jak Shandong.
Chiny odrzucają oskarżenia
Dochodzenie wywołało w Chinach gwałtowną reakcję. Tamtejsze organizacje branżowe oskarżają Brukselę o stosowanie podwójnych standardów i twierdzą, że sprawa dotyczy w rzeczywistości polityki, a nie uczciwego handlu.
Lokalny analityk opisał działania UE jako atak związany z dużą nierównowagą handlową Europy wobec Chin. Zauważył, że deficyt handlowy UE z Chinami osiągnął 359,8 miliarda euro w 2025 roku oraz 98 miliardów euro w pierwszym kwartale bieżącego roku.
Przedstawiciele chińskiego przemysłu odrzucają również twierdzenie, że niskie ceny wynikają z subsydiów państwowych. Wskazują zamiast tego na strukturę branży. Oto dane, na które się powołują:
Większość kaczek hodowanych w Chinach to ptaki rasy Cherry Valley, które osiągają wagę ubojową w zaledwie 35–40 dni.
Ich współczynnik wykorzystania paszy wynosi 1,6–1,8 kg paszy na 1 kg mięsa.
Koszty produkcji mogą być tak niskie, jak około 2,5 juana, czyli mniej więcej 0,35 dolara amerykańskiego za 1 kg.
Dodają, że europejskie rodzime rasy kaczek rosną wolniej, gorzej wykorzystują paszę i są droższe w hodowli.
Spór dotyczy także tego, co dokładnie jest przedmiotem dochodzenia. Chińska izba handlowa stwierdziła, że cała kaczka wysyłana do Europy pochodzi z kaczek Cherry Valley, a nie z tradycyjnej rasy Beijing duck wymienionej w sprawie. Jej zdaniem oznacza to rozbieżność między produktami objętymi przeglądem a tym, co Chiny faktycznie wysyłają.
Wzrost znaczenia Chin jako eksportera drobiu
Sprawa kaczki jest niewielką częścią znacznie większej zmiany. Chiny szybko stają się ważnym eksporterem drobiu, co zmienia globalny rynek.
Zgodnie z analizą BTG Pactual, opartą na szacunkach United States Department of Agriculture, udział Chin w światowym eksporcie kurczaka ma osiągnąć 9,5% w 2026 roku. To wzrost z około 3% mniej niż dekadę temu. Uczyniłoby to Chiny trzecim co do wielkości eksporterem kurczaka, przed Tajlandią.
Brazylia utrzymałaby pierwsze miejsce z około 35% udziałem w rynku, a następnie Stany Zjednoczone z 20%. USDA spodziewa się, że produkcja kurczaka w Chinach wzrośnie o 5% do 17,3 miliona ton w 2026 roku, co utrzyma Chiny na pozycji drugiego co do wielkości producenta na świecie po Stanach Zjednoczonych.
Co to oznacza dla Brazylii
Przez lata Chiny były jednym z największych nabywców brazylijskiego kurczaka. Teraz stają się konkurentem na tych samych rynkach eksportowych.
Powodem jest rodzaj mięsa. Chińscy konsumenci preferują części takie jak kurze łapki, dlatego Chiny coraz częściej wysyłają za granicę te elementy, których nie chcą na rynku krajowym, na przykład pierś z kurczaka. Pierś kurczaka stanowiła 22% całkowitego wolumenu eksportu drobiu z Brazylii w ostatnim roku, więc jest to wrażliwy obszar dla brazylijskich sprzedawców.
Głównym polem rywalizacji jest region Zatoki. Rynki takie jak Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie płacą atrakcyjne ceny za mięso z piersi, a zarówno Chiny, jak i Brazylia chcą tam sprzedawać. Chiny leżą bliżej Zatoki, co może dawać ich eksporterom niższe koszty frachtu i szybsze dostawy.
Analitycy określają wzrost chińskiego eksportu mięsa z piersi jako realne strukturalne ryzyko cenowe dla Brazylii. Większa podaż z Chin na rynku światowym może obniżać ceny i zostawiać mniej miejsca na brazylijski produkt w segmencie premium.
Na co powinni zwracać uwagę kupujący i sprzedający
Szerszy wniosek dla branży jest taki, że handel drobiem wchodzi w bardziej konkurencyjną i bardziej upolitycznioną fazę. W nadchodzących miesiącach warto obserwować kilka kwestii:
wynik dochodzenia UE i to, czy na chińską kaczkę zostaną nałożone cła;
jakiekolwiek oznaki, że spór przenosi się z kaczki na szerszy handel mięsem kurczaka między Europą a Chinami;
presję cenową w państwach Zatoki, gdzie mięso z piersi z Chin i Brazylii konkuruje obecnie bezpośrednio;
dane handlowe z kolejnych dwóch kwartałów, które pokażą, jak szybko faktycznie rośnie udział Chin w eksporcie.
Dla kupujących większa podaż z Chin może oznaczać tańszy produkt na niektórych rynkach. Dla sprzedających, zwłaszcza tych skoncentrowanych na elementach premium, może to oznaczać niższe marże oraz potrzebę dywersyfikacji sprzedaży na większą liczbę krajów.